krzys
Pon Lut 04, 2008 21:08
nie ma organizacji skupiajacej wlascicieli koni wyscigowych wszystkie organizacje hodowcow sa chore i nie reprezentuja naszych interesow i z nami sie nikt nie liczy
Temat wydzielony z wątku http://www.finisz.pl/forum/viewtopic.php?t=257&start=960
administartor
Storm Cat
Pon Lut 04, 2008 21:08
Nalezy utworzyc Stowarzyszenie Wlascicieli i wybrac osoby, ktore beda ich reprezentowac.
W jednosci sila.
elwira
Pon Lut 04, 2008 21:09
Prędzej PKWK wyremontuje tor niż właściciele się zjednoczą.
krzys
Pon Lut 04, 2008 21:11
i tu niestety elwira ma racje bo to wstyd ale jestesmy okropnie glupi!!!!
Storm Cat
Pon Lut 04, 2008 21:26
Proponuje utworzyc osobny watek i zaproponowac wlascicielom obecnym w sieci ten pomysl. Jestem pewna, ze wielu sie zainteresuje.
Wojaż
Pon Lut 04, 2008 21:39
Samo zainteresowanie to mało. Jak to zrobić, żeby ich zjednoczyć?? Przecież wielu właścicieli to sami trenerzy. Ci sami, którzy bardzo głośno rozmawiają i mają mnóstwo uwag, ale tylko jeden - właściciel/trener (Andrzej Walicki) ma odwagę zabrać głos. Przepraszam, jeszcze Krzysiek Ziemiański i z raz Małgosia Łojek. A przypomnijcie sobie, kto wchodzi w skład rady PKWK!! Czyż nie właśnie K.Ziemiański i M.Łojek??
Przewodniczący - Józef Kempa
Wiceprzewodnicząca - Monika Słowik
Wiceprzewodniczący - Jerzy Białobok
Skład Rady PKWK
Białobok Jerzy Polski Związek Hodowców Koni Arabskich
Bochiński Michał Krzysztof Polski Związek Hodowców Koni Pełnej Krwi Angielskiej
Chmiel Krystyna Polski Związek Hodowców Koni Arabskich
Dudzik Marian Polski Związek Hodowców Koni Pełnej Krwi Angielskiej
Goździalski Krzysztof Polski Związek Hodowców Koni Arabskich
Kempa Józef Polski Związek Hodowców Koni Pełnej Krwi Angielskiej
Koch Jarosław Polski Związek Hodowców Koni Pełnej Krwi Angielskiej
Konarski Grzegorz Polski Związek Hodowców Koni Pełnej Krwi Angielskiej
Łojek Małgorzata Polskie Stowarzyszenie Trenerów Koni Wyścigowych
Mateusiak Roman Stowarzyszenie Hodowców i Użytkowników Kłusaków
Piątkowski Piotr Polskie Stowarzyszenie Profesjonalnych Jeźdźców Wyścigowych
Składanowski Zygmunt Polskie Towarzystwo Właścicieli i Hodowców Koni Pełnej Krwi Angielskiej
Słowik Monika WTWK - Partynice
Sobierajski Tadeusz Polskie Towarzystwo Właścicieli i Hodowców Koni Pełnej Krwi Angielskiej
Stasiowski Andrzej Polski Związek Hodowców Koni
Świątek Robert WTWK - Partynice
Trela Marek Polski Związek Hodowców Koni Arabskich
Wachel Marek Agencja Nieruchomości Rolnych
Warszawski Henryk Polski Związek Hodowców Koni
Wojnarowski Michał Polski Związek Hodowców Koni Pełnej Krwi Angielskiej
Wójtowicz Andrzej Polskie Towarzystwo Hodowców Koni Arabskich
Wróblewski Maciej Stowarzyszenie Właścicieli i Dzierżawców Koni Wyścigowych
Zamoyski Marcin Związek Hodowców Koni Wyścigowych w Polsce
Ziemiański Krzysztof Polskie Stowarzyszenie Trenerów Koni Wyścigowych
Czy większość członków Rady to nie są właściciele??
Storm Cat
Pon Lut 04, 2008 22:04
Moze i wiekszosc czlonkow Rady to wlasciciele, ale wiekszosc wlascicieli nie jest czlonkami Rady.
Dotrzyjmy wlasnie do nich.
Gość
Pon Lut 04, 2008 22:24
Jeśli dobrze policzyłem, to właściciele w Radzie są w zdecydowanej mniejszości (3 członków na 24!!!). Większość to hodowcy. Jakie stąd wnioski?
krzys
Pon Lut 04, 2008 22:38
policzcie ile koni na swoj koszt utrzymuja czlonkowie rady [ wlasciciele] malo
elwira
Wto Lut 05, 2008 09:27
Czym powinno się charakteryzować to stowarzyszenie, żeby przyciągnęło większośc właścicieli? Czego nie powinno w nim być?
Moim zdaniem powinno się skupić wyłącznie na problematyce dotyczącej samych wyścigów i spraw właścicielskich, bez hodowli. Sprawach związanych z prawami właściciela, umowami, ochronie interesów właścicieli. Przedstawiciele pownni być odważni, dynamiczni, walczący o prawa w PKWK, u organizatora, naciskający na podnoszenie poziomu bezpieczeństwa koni, wymuszający szeroką informację o wydarzeniach wyścigowych na świecie, w których nasze konie mogą brac udział. Stowarzyszenie powinno nawiązać współprace z podobnymi organizacjami na świecie.
Pomysłów jest wiele, ale jak zwykle z realizacją gorzej
Pozostaje też sprawa samej reprezentacji - mam wrażenie, że mini-grupki włascicieli tworzą sobie mini-towarzystwa, żeby być prezesami w tych kanapowych organizacjach - tylko czy o to chodzi, aby było kilkanaście towarzystw z kilkudziesięcioma prezesami i v-ce prezesami? Czy którekolwiek z towarzystw skupiających i reprezentujących włascicieli cokolwiek zrobiło?
Gość
Wto Lut 05, 2008 13:01
Największym problemem wcale nie są mini grupki i wcale nie chodzi o prezesury, bo się taka funkcja przy całej tej degrengoladzie właściwie "nie przydaje".
Największym problemem jest sposób myślenia, że ktoś coś dla nich i za nich załatwi. Postulaty i pomysły się mnożą, tylko nie ma komu tego realizować.
To samo dotyczy trenerów, czekają az któryś się wychyli i coś dla srodowiska "załatwi" a jak się mu nie uda to nie oni zbierać będą cięgi.
Nie zapominajmy też, że właściciele to zwykle ludzie zajęci i to na ogół w zupełnie innych dziedzinach niż wyścigi i hodowla. Oni dbają przede wszystkim o to by mieć z czego finansować swoje hobby.
Takie stowarzyszenie mogłoby działać pod warunkiem, że ci, którzy mieliby występować w jego imieniu mieliby albo dużo czasu i widzimisię, żeby coś robić społecznie albo zwyczajnie, jak w PKWK mieć z tego tytułu przychody. Podejrzewam jednak, że trzeba by mieć dużo samozaparcia, żeby w tym właścicielskim tyglu móc zrobić cokolwiek nie narażając się na bezustanną krytykę własnych członków.
Dla uzupełnienia, chodzi mi oczywiście o właścicieli drobnych, prywatnych.
Maryś
Storm Cat
Wto Lut 05, 2008 13:50
Proponuje utworzenie POLSKIEGO STOWARZYSZENIA WLASCICIELI KONI WYSCIGOWYCH. Analogicznie do PKWK.
Zachecam wlascicieli zainteresowanych tym tematem do zapisywania swoich pomyslow odnosnie wygladu czy funkcjonowania takiej organizacji.
Niewatpliwie jest ona potrzebna, nie wiadomo jednak na razie kto jest nia zainteresowany.
Borgial 2
Wto Lut 05, 2008 14:27
Chętnie do takiego Stowarzyszenia wstąpię. Uważam, że trzeba wreszcie działać!
tx
Wto Lut 05, 2008 14:34
Idea zjednoczonej reprezentacji właścicieli koni wyścigowych, jesli w ten sposób rozumiec pomysł Elwiry, jest dobra. Jak wiadomo, idee tworzą odmienny, wyższy, doskonalszy świat.
Natomiast pomysl założenia jeszcze jednego "zjednoczonego" stowarzyszenia właścicieli jest zły. Paradoksalnie, jego zalożyciele mogą jeszcze bardziej podzielić środowisko wyścigowo-hodowlane, i utracic swoją energią założycielską, zniechęcić sie.
Mnie se wydaje, że "zjednoczone" stowarzyszenie włascicieli jako idea jest dla Elwiry przede wszystkim pretekstem do działan, mających odwrócić obecny, destrukcyjny kurs warszawskich wyścigów konnych. Z tego punktu widzenia, jeszcze jeden związek zawodowy włascicieli od razu ogranicza pole działania, również poprzez wyeliminowanie ludzi, nie będących właścicielami koni.
Przypomnijmy w tym miejscy znany fakt, że przedwojenne towarzystwo wlascicieli koni nazywało się sprytnie Towarzystwem Zachety do Hodowli Koni i było stowarzyszeniem wyższej użyteczności. Własciciele walczyli w jego ramach o swoje interesy, ale pod przykrywką "rozwoju hodowli", części gospodarstwa narodowego.
Może zacząc od ustalenia stanu faktycznego. Policzyć stowarzyszenia włascicieli koni ( czyli również hodowców koni), policzyc członków, zapytac ich władze, co robią, zapoznać się z ich statutami. Policzyc się, na kogo mozna liczyć. Byc moze okaże sie , że dla realizacji mniejszego celu, jakim jest zadbanie o interes włąscicieli koni, wystarczy legalnie, na podstawie statutu, przejąc władzę w wybranym stowarzyszeniu, już będacym członkiem Rady PKWK, a nastepnie połączyc się z innymi.
tx
Cityboyek
Wto Lut 05, 2008 14:37
Proponuje utworzenie POLSKIEGO STOWARZYSZENIA WLASCICIELI KONI WYSCIGOWYCH. Analogicznie do PKWK.
Zachecam wlascicieli zainteresowanych tym tematem do zapisywania swoich pomyslow odnosnie wygladu czy funkcjonowania takiej organizacji.
Niewatpliwie jest ona potrzebna, nie wiadomo jednak na razie kto jest nia zainteresowany.
Ja się zapisuję i obiecuję , że będę się udzielał jako hodowca koni xx!!!
krzys
Wto Lut 05, 2008 14:45
JA KRZYSZTOF GRUDZIAZ MOGE W DNIU DZISIEJSZYM PODPISAC DEKLARACJE CZLONKOWSKA , JEDNOCZESNIE MOGE NIE UBIEGAC SIE O ZADEN STOLEK A CELE WIDZE TAKIE:1..... NIC O NAS BEZ NAS . 2..... NIE MA WYSCIGOW BEZ KONI I WLASCICIELI. 3 ..... Z NAMI NEGOCJUJE ORGANIZATOR .4......JESLI ,,JC '' NIE WYWIAZUJE JEGO CELOW STATUTOWYCH W DALSZEJ PERSPEKTYWIE DAZYMY DO JEGO LIKWIDACJI. (PROMOCJA I ROZWOJ WYSCIGOW)
zigi
Wto Lut 05, 2008 15:45
To może Storm Cat pociągnie temat zanim umrze śmiercią naturalną.
rulet
Wto Lut 05, 2008 16:31
A jednak TX najtrafniej zdiagnozowal obecna sytuacje,nowe stowarzyszenia niczego nie dadza , jedynie skomplikuja,powstana nowe animozje itd...Wyjsciem jest natomiast powolanie ruchu na rzecz rozwoju hodowli,wyscigow itp.Do ruchu tego mogly by przystapic osoby fizyczne jak i istniejace organizacje i stowarzyszenia-to bedzie konsolidowalo srodowisko,a nie dzielilo.Nie zamykajmy przed nikim drzwi,nawet przed tymi z ktorymi sie nie zgadzamy,a moze nie wszystko wiemy...
Pozdrawiam Rulet
Storm Cat
Wto Lut 05, 2008 16:51
Przypomne tylko, ze sa to organizacje dla chetnych. Nie ma obowiazku przystepowania.
Diagnozy tx malo mnie obchodza, poniewaz jak zwykle jest to potok slow ktory nic nie wnosi.
Przynajmniej sprobujmy. To ma byc stowarzyszenie DLA WLASCICIELI, a wiec niejako skrojone na miare potrzeb tej grupy. Dobrze byloby, gdyby kazdy kogo ta sprawa zaciekawila sie wypowiedzial i okreslil swoje oczekiwania.
Gość
Wto Lut 05, 2008 19:13
Storm Cat,
a tak z ciekawości zapytam, jesteś włascicielką jakiegoś konia?
Maryśia
Storm Cat
Wto Lut 05, 2008 19:41
Dlaczego pytasz Anonimowa Marysiu? (oczywiscie pomijajac kwestie ciekawosci).
elwira
Wto Lut 05, 2008 20:10
Skoro tx ma swoje zdanie, to proszę o rozwinięcie go. Które z istniejących towarzystw jestw w Twojej ocenie prężne i chce coś zrobić dla właścicieli? Gdzie w internecie znajdę informację i działalności oraz statut?
Popieram Storm Cat - nowe stowarzyszenie powinno powstać, bo będzie nową siłą, będzie reprezentować wyłącznie cele właścicieli, które często są sprzeczne z celami trenerów, graczy czy nawet jeźdźców. W moim przekonaniu chyba nie ma co robić kolejnej sztucznej organizacji dla wielu grup, która ma działać na rzecz ogólnie pojętych wyścigów - tym ma się zająć PKWK - jak działa wiadomo.
Ja, odpowiadając na pytanie Marysi, nie jestem właścicielką konia wyścigowego, więc jedynie moge kibicować i życzyć powodzenia! Jeśli rzeczywiście Storm Cat chciałaby zająć się stworzeniem takiego towarzystwa, to chyba nie ma innych przeszkód, jeśli jest gotowa poświęcić swój czas.
Storm Cat
Wto Lut 05, 2008 20:28
Faktycznie, jestem gotowa swoj czas poswiecic. Mysle ze warto.
Nie ma w tej chwili przeciwwagi dla Jockey Clubu. Z wlascicielami - filarem biznesu wyscigowego - malo kto sie liczy.
Jest bardzo istotne, by mieli przedstawiciela poprzez swoja wlasna organizacje, ktora bedzie reprezentowac ich interesy.
Te rozmowy na forum poruszaja kwestie zjednoczenia grupy ludzi, ktorzy wspolnie beda mieli ogromna sile przebicia. Sprawa jest wciaz otwarta. Od nas i od Was zalezy, w jakim kierunku sie potoczy.
Stowarzyszenie powstanie na pewno. Na jego ksztalt beda mieli wplyw WSZYSCY CHETNI, dlatego goraco zachecam do zabierania glosu w tej dyskusji.
Pozdrawiam.
elwira
Wto Lut 05, 2008 21:31
Jeśli się uda połączyć siły właścicieli, to będzie to najwazniejszy głos w dyskusji o przyszłości wyścigów - bez włascicieli koni nie będzie prawdziwych wyścigów.
tx
Wto Lut 05, 2008 22:08
bez włascicieli koni nie będzie prawdziwych wyścigów.
Tylko dla przypomnienia - nie było włascicieli koni wyscigowych w Polsce przez cztery dziesiatki lat i były w Warszawie prawdziwe wyścigi konne, z udziałem wielotysięcznej publiczności.
Oprócz włascicieli koni musza byc hodowcy koni, trenerzy, jeżdzcy, sędziowie, podkuwacze itd., tez dziennikarze piszacy o wyscigach, typerzy, gracze, redaktorzy programów wyscigowych, bukmacherzy itd., organizatorzy wyścigów, też właściciele torów wyscigowych, jednym slowem musi być środowisko wyścigowe, tez miejsce , gdzie ludzie wyścigów spotykają się.
Storm Cat pisze , ze chciałaby załozyć stowarzyszenie wlaścicieli - "analogicznie" , czy "analogiczne" do PKWK. Czyli podobne do PKWK? Może wyjśnic, na czym podobieństwo miałoby polegać?
tx
krzys
Wto Lut 05, 2008 22:13
zeby wyjasnic dlaczego uwazam ze potrzebna jest organizacja skupiajaca wlascicieli opowiem pewna historie :przed wyborami poszedlem na zapisy we wtorek kiedy zaleglosci lacka siegaly juz 3 miesiecy w obecnosci wszystkich trenerow prosilem zeby nie zapisywali koni dopuki lack nie zaplaci mimo to zapisy zrobiono dzokeje maja zaplacone trenerzy rownierz a ci ktorzy placa za ta zabawe co maja problem z odzyskaniem kasy czy ktos sie w ichimieniu ujal nie bo po co.!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Jesli to najlepiej nie swiadczy jaka maja reprezentacje wlasciciele to coz dodac. Marysia JESLI POSWIECI SWOJ CZAS JESTEM ZA JA MOGE POMOC .Wiem ze zaraz beda glosy ze nie ma potrzeby ale moze wreszcie ktos cos zrobidobrego nie patrzac na uklady.
Marxx
Wto Lut 05, 2008 22:13
Obawiam się kilku drobiazgów.
Formuła zamkniętego "Zjednoczonego Stowarzyszenia Właścicieli" nie ma w mojej ocenie szans się sprawdzić. Tak zdefiniowane stowarzyszenie jedynie pretendować może i to mocno niesłusznie do roli "głosu właścicieli" ze względu na istotne dysproporcje interesów w obrębie tej grupy. Pojęcie właściciel obejmuje zarówno posiadacza jednej nogi jak i stawki 50 koni. Interesy obydwu często są zdecydowanie rozbieżne.
Formuła "Zjednoczonego ..." niestety też w pewnym sensie zamyka - co pokazała riposta na ciekawą i celną uwagę tx'a.
Formuła "Zjednoczonego.." ma według Elwiry dać przeciwwagę do np. środowiska trenerów - proponuję sprawdzić jak duży procent koni pozostaje własnością/dzierżawą/współwłasnością trenerów.
W tej samej wypowiedzi padło jeszcze zdanie nie ma co robić kolejnej sztucznej organizacji dla wielu grup, która ma działać na rzecz ogólnie pojętych wyścigów . Jednoczyć powinna idea, wizja i ścieżka jej realizacji a nie status posiadania/nie posiadania konia wyścigowego. A tej idei wspólnej, wizji i ścieżki nie mogę dostrzec.
Pozdrawiam,
Marek
p.s. do tablicy wywołał mnie privmsg od Autorki tej koncepcji. pozwolę to sobie napisać, gdyż w zasadzie jako nieaktywny i były właściciel w dyskusji o stowarzyszeniu właścicieli głosu nie powinienem zabierać. a Zosik cóż - po drugiej stronie barykady
krzys
Wto Lut 05, 2008 22:16
tx nie analogiczne mnie pkwk nie interesuje mnie interesuje organizacja ludzi ktorzy placa za ta zabawe. TAK JAK W CZECHACH WAZNY JEST WLASCICIEL I SPONSOR
krzys
Wto Lut 05, 2008 22:29
tekst tx ze przez 40 lat nie bylo wlascicieli i wyscigi kwitly to wyjasnienie calej sytuacji o co tak naprawde chodzi czyli o brak strony ktora moze powiedziec dosc jezdzenia na naszym karku i bawienia sie za nasze pieniadze prosze nas szanowac bo za to placimy jc tez zyje z naszych platnosci a w odpowiedzi marxx to nie chodzi o idee ale o reprezentacje to wszystko czlonek musi miec chociaz 1 konia nie wazne czy jest trenerem czy hodowca tylko czy placi za trening to wszystko
tx
Wto Lut 05, 2008 23:31
Temat / "Zjednoczone Stowarzyszenie Włascicieli"
5 lutego, 23:30 - 350 wyświetleń przez pierwszy dzień,
kilkanaście wpisów, zaledwie kilku autorów.
Kiwany właściciel
Sro Lut 06, 2008 00:04
Krzys ma święta rację!
Storm Cat
Sro Lut 06, 2008 07:43
Tx, "analogicznie" tyczy sie tylko pierwszego czlonu nazwy.
POLSKIE Stowarzyszenie, tak jak POLSKI Klub.
Zreszta to akurat jest najmniej istotne, jaka nazwe czlonkowie wybiora.
elwira
Sro Lut 06, 2008 09:40
elwira
Sro Lut 06, 2008 09:56
Odnośnie zarzutów zamknięcia stowarzyszenia dla nie-właścicieli - to nie rozumiem powodu tego zarzutu? Każde stowarzyszenie łączy określoną grupę ludzi. Nie zapiszę się np do stowarzyszenia miłośników latarń morskich
http://www.latarnie.com.pl/ czy stowarzyszenia miłośników haftu
http://www.kanwa.lodz.pl/ bo mnie to nie interesuje, nie jestem hafciarką, tak jak nie jestem właścicielką konia wyścigowego!
Co stoi na przeszkodzie, żeby np Marxx czy tx stworzyli stowarzyszenie dla wszystkich?
To o czym tu piszemy, ma na celu wyłącznie reprezentować określoną grupę. Grupę bardzo istotną.
Jest stowarzyszenie trenerów - czy coś robi poza tym, że ma przedstawiciela w Radzie? W jaki sposób chroni interesóy trenerów? Czy powstała np lista nieuczciwych włascicieli? Teraz to wygląda tak, że pseudo-właściciele latami moga kosztem trenerów utrzymywać swoje konie, przenosząc je ze stajni do stajni - ale to temat na inny wątek
Gość
Sro Lut 06, 2008 10:07
Jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego - tylko specjaliści się liczą!
Marxx
Sro Lut 06, 2008 10:38
Po pierwsze - nie formułuję zarzutu lecz opinię. Moją prywatną, być może błędną. Zostałem poproszony o jej napisanie i przez grzeczność nie pominąłem prośby milczeniem.
Elwiro - nie zapiszesz się do stowarzyszenia miłośników latarni morskich ponieważ Cię to nie interesuje. Jeżeli jednak temat Cię wciągnie to zapewne owo stowarzyszenie nie wymagać będzie od Ciebie posiadania własnej, dzierżawionej bądź współdzierżawionej latarenki. Podany przez Ciebie przykład stowarzyszenia pokazuje dokładnie model który wspomniałem - jednoczy idea, wizja i cel.
Wskazanie jako "źle działąjącego" stowarzyszenia trenerów nie jest przykładem najlepszym. To akurat stowarzyszenie wywalczyło niezwykle skutecznie kilka spraw związanych z prowadzeniem tego biznesu - od klasyfikacji zawodu (podatki) po utrzymanie niskich (zbyt niskich moim zdaniem ale to inna bajka) stawek czynszu. W tym ostatnim wypadku zadziałało lobby służewieckie które w wypadku stowarzyszenia trenerów ma dominujący wpływ na kierunki działań - dominuje zresztą w większości stowarzyszeń i ograrnie też zapewne nowo powstające bo na Służewcu zbyt miło jest aby warto było cokolwiek zmieniać. O innych drobiazgach (sprawdź komu zalega Łąck, oceń skuteczność działań windykacyjnych JC w stosunku do trenerów) nie wspomnę - stowarzyszenie mniej lub bardziej formalnie działa i skutecznie przepycha swoje interesy przynajmniej tak daleko jak da radę. Niektóre działania o których wspomina Elwira (lista nieuczciwych właścicieli) nie powstaną z prostego powodu - nie ma takiej potrzeby. Jednoczą dość doraźne cele pomimo nieustannej wojenki podjazdowej.
Idąc dalej - "czlonek musi miec chociaz 1 konia nie wazne czy jest trenerem czy hodowca tylko czy placi za trening to wszystko". Proszę zauważyć, że tak określony postulat niesie w sobie co najmniej kilka otwartych pytań, których listy tu nie wyczerpię :
- czy członkostwo wygasa w sezonie w którym nie mam żadnego konia?
- czy członkostwo obejmuje też właścicieli grupowych (1/20 konia) ?
- czy wpływ na decyzje w obrębie głosowań statutowych powinien zależeć od ilości koni?
- czy weryfikację "płacenia za trening" prowadzić będzie stowarzyszenie?
Kończąc powtórzę się nie oczekując, że ktokolwiek się ze mną zgodzi : zamknięcie się nie pomoże w ustaleniu spójnej listy postulatów do realizacji bo w obrębie samej tylko grupy właścicieli istnieje istotna rozbieżność sprawiająca, że ograniczenie nie upraszcza procesu decyzyjnego. Zamknięcie skutkować będzie natomiast ograniczeniem możliwości działania nawet jeżeli wprowadzi się wytrych stosowany w wielu organizacjach pt. "sympatyk".
Pozdrawiam,
Marek
Gość
Sro Lut 06, 2008 10:59
Dlaczego twierdzisz, że stowarzyszenie właścicieli nie może być połączone ideą? Jestem przekonana, że idei jest cała masa! A kryterium bycia właścicielem wcale nie jest czymś wyjątkowym. To normalne ograniczenie. Takie same, a nawet wiele większe wymagania są przy wstąpieniu np do stowarzyszenia p.p. Kaczmarka i Składanowskiego. Jakoś nikt tego nie krytykuje.
Dlaczego nie krytykujesz, że stowarzyszenie trenerów nie przyjmuje w swoje szeregi włascicieli koni czy miłośników wyścigów?
zigi
Sro Lut 06, 2008 11:07
Zamiast stawać okoniem stań na głowie Marxxie.
Stawać okoniem, stawać sztorcem «buntować się, sprzeciwiać się; nie zgadzać się na coś»
Stawać na głowie a) «robić wszystko, co możliwe (w danej sprawie), używać wszelkich środków, wkładać w coś dużo wysiłku» b) tylko ndk «dokazywać, swawolić»
Marxx
Sro Lut 06, 2008 11:15
Ech .. nie krytykuję - wyrażam jedynie swoją opinię z coraz bardziej nikłym przeświadczeniem, że garść wątpliwości przydać się może.
Wskazany przykład do mnie trafić nie chce gdyż wspomniane stowarzyszenie w mojej ocenie zbyt twórczo i prężnie nie działa. Być może wynika to właśnie z zamkniętego charakteru.
Oczywistą oczywistością jest że nowe stowarzyszenie właścicieli mogą połączyć idee oraz krótko, średnio i długoterminowe cele, których jest cała masa. Wątpliwości zaś moje (nie krytyka) płyną z faktu, że o tych ideach, celach krótko, średnio i długoterminowych wypada być może porozmawiać zanim stowarzyszenie mające wcielać je w życie powstanie. W przeciwnym bowiem razie dyskusja sprowadzi się do ramki i formy bez treści - a gdy treść się pojawi okaże się że do formy nie przystaje.
Pozdrawiam,
Marek
Gość
Sro Lut 06, 2008 11:51
Moje pytanie do Storm Cat było zadane przez ciekawość z tej racji, że o ile się orientuję nie jest właścielem żadnego konia i być może z racji dużej ilości wolnego czasu zajęłaby się organizacją tegoż Stowarzyszenia ale nie wierzę, że jest w stanie w sposób właściwy reprezentować któregokolwiek z właścicieli. Poza tym z prezentowanych dotychczas poglądów wyłania mi się osoba o niezbyt odpowiednim charakterze do reprezentowania, w końcu, bardzo zróżnicowanej grupy osób.
Znów powraca poruszony przeze mnie problem, pośród właścicieli nie ma komu się tym zająć i każdy, kto deklaruje chęć przystąpienia liczy znów, "że ktoś coś załatwi".
Elwiro popieranie takich inicjatyw nic nie kosztuje, szczególnie jeśli się nie ma nic do stracenia.
Dla mnie ta inicjatywa jest z góry skazana na niepowodzenie bo nie widać chętnych właścicieli o "wyrobionym nazwisku" tylko pojawia się ktoś komu byc może zaczęła doskwierać anonimowość, bo nie chcę posądzać o szukanie "stołka".
tx
Sro Lut 06, 2008 13:25
"Rzeczywistość można zmienic, fikcję trzeba na nowo wymyślać". Jeszzcze jedno stwowarzyszenie właścicieli, z dopiskiem "Polskie", będzie kolejną fikcją.
Zadanie zaś brzmi: Jak zmienic rzecywistośc poprzez ideę i organizację idei?
Zartobliwie mówiąc, być czy bić ? ( co lub kogo, gdzie, kiedy, jak i dlaczego).
tx
Gość
Sro Lut 06, 2008 14:28
Które konkretnie istniejące stowarzyszenie może być zmienione?
krzys
Sro Lut 06, 2008 17:34
marxx ma duzo racji to nie jest proste okreslic reguly ale dzis rozmawialem z 4 potencjalnymi czlonkami przyszlego zwiazku dysponujacymi 30 konmi kazdy zglosil chec przystapienia , jedyny problem zglaszali kto fizycznie zajmie sie praca w zwiazku i tu mamy na szczescie storm cata ktory chce ,ma czas ,nie ma konia czyli nie bedzie robic prywaty , ma duze wiadomosci na temat wyscigow , sytuacja finansowa pozwala na dzialanie pozatym mysle ze beda nastepni mlodzi otwarci i zdolni ktorzy beda chcieli pomoc nie bojac sie obrazy majestatu . Moze na piatek przygotujemy list intencyjny i jesli ,, finisz,, pozwoli to umiescimy na stronie glownej. Statut w przygotowaniu.
krzys
Sro Lut 06, 2008 17:47
JESLI KTOS CHCE TO SLUZE KONTAKTEM ZE SWOIM PRAWNIKIEM KTORY PROWADZI MOJA SPRAWE PRZECIWKO LACKOWI W DOBREJ CENIE JAKO ZWIAZEK ROBILIBYSMY TO RAZEM I BALIBY SIE NAS LEKCEWAZYC JESLI KTOS JEST ZAINTERESOWANY PROSZE O KONTAKT
elwira
Sro Lut 06, 2008 20:12
Moze na piatek przygotujemy list intencyjny i jesli ,, finisz,, pozwoli to umiescimy na stronie glownej. Statut w przygotowaniu.
Z przyjemnością
Storm Cat
Sro Lut 06, 2008 20:55
Bardzo dziekuje wszystkim, ktorzy wyrazili swoja opinie.
Na brak zainteresowanych na pewno nie mozna narzekac. Dziekuje takze Finiszowi za szybka reakcje na propozycje wspolpracy.
Bedziemy informowac na biezaco o postepach.
Pozdrawiam.
Gość
Sro Lut 06, 2008 21:22
Chętnie przyjrzę się statutowi.
Interesuje mnie motywacja pomysłodawczyni, bo fakt, że nie jest właścicielką żadnego konia jest dla mnie dużym minusem. Nie wierzę, że robi to bezinteresownie, chociaż byc może cierpi na nadmiar wolnego czasu.
Jeśli już jednak podejmuje się roli "pilota" przedsięwzięcia to może niech się przedstawi, napisze kim jest, co robi w życiu, czym się zajmowała dotąd, jakie ma doświadczenie i wiedzę i da się poznać jako osoba godna zaufania. Wygląda na to, że niewiele osób ją zna bliżej. O ile sie oreintuję jest z zupełnie drugiej strony barykady i dlatego nie widzę szans na obiektywizm. Zresztą pożyjemy, zobaczymy.
Krzyś zapewne od razu podniesie krzyk, że nie mam racji ale to co w tym momencie się odbywa to jest powtórka historii z powstawaniem tzw. "stowarzyszenia Przybyłowicza". Wiadomo co było potem.
Storm Cat
Sro Lut 06, 2008 21:44
Och, jakiez emocje wzbudza moja skromna osoba...
Spiesze poinformowac, ze moje zainteresowanie nie wynika z checi "zajecia stolka". Mam swoje zajecia, na brak wolnego czasu rowniez nie cierpie, a szkoda.
Rozumiem, ze naruszenie "status quo" wielu osobom jest sola w oku.
Niemniej jednak nie podejmuje sie dyskusji z anonimkami. Jesli autor powyzszego postu przedstawi mi analogiczne informacje o sobie, to moge podac chociazby i numer swojego buta, badz informacje o rownie istotnym znaczeniu.
Poki co, wykladnia jest liczba wlascicieli zywotnie zainteresowanych tematem. To oni decyduja o dalszym rozwoju tego przedsiewziecia. Prosze o konstruktywne wypowiedzi.
Co do mojej motywacji, jest prosta i klarowna: pomoc na miare moich mozliwosci i zapotrzebowania zainteresowanych.
O ile sie anonimie orientujesz, "stoje po drugiej stronie barykady"? To ciekawe, myslalam ze wszyscy jada na tym samym wozku i jednoczy ich idea. Jaka barykada?
Pytania sa retoryczne i prosze ich nie traktowac jako wstepu do dalszej dyskusji, poniewaz takowa z udzialem osob nie majacych odwagi cywilnej, przejawiajacej sie w podpisaniu pod wlasnymi wypowiedziami, nie ma zadnego sensu.
Pozdrawiam wszystkich odwaznych i chetnych do kreowania jakichkolwiek zmian.
elwira
Sro Lut 06, 2008 21:54
może niech się przedstawi, napisze kim jest, co robi w życiu, czym się zajmowała dotąd, jakie ma doświadczenie i wiedzę i da się poznać jako osoba godna zaufania. Wygląda na to, że niewiele osób ją zna bliżej.
Może Gość zacznie od siebie i pierwszy nam się przedstawi, dając innym dobry przykład?
Do Storm Cat:
Może mogłabyś podac na forum maila, pod który zainteresowni mogą do Ciebie pisać?
Storm Cat
Sro Lut 06, 2008 22:01
oczywiscie, juz podaje
marianna.surtel@wp.pl
krzys
Sro Lut 06, 2008 22:36
JA ZAPRASZAM NA SWOJA STRONE INTERNETOWA ,,darduni.pl,, TAM ZAINTERESOWANI ZOBACZA DLACZEGO MUSZE SIE MARTWIC O PRZYSZLOSC JAKO WLASCICIEL KONI WYSCIGOWYCH .
Gość
Sro Lut 06, 2008 22:51
Dla niektórych osób problemem jest fakt, że muszą koniecznie wiedzieć z kim dyskutują, szczególnie jeśli zdarzy się krytyka.
Jak dotąd Storm Cat zarzucajac mi anonimowość sama występuje w roli "kotła". Chyba, że podpisanie się np. Who Knows załatwia sprawę.
Co więcej jej odpowiedź na moja krytykę wyraźnie pokazuje małostkowość, którą zresztą było widać również w innych wypowiedziach.
Jakie sa Twoje możliwości i jakiego typu pomoc możesz zaoferować? Kim naprawdę jesteś? To są podstawowe pytania, jakie sie nasuwają i uczciwa odpowiedź osoby poważnej i reprezentującej jakiś, nazwijmy to poziom, powinna brzmieć - jestem tą a ta osoba, robię to czy tamto, mam taki to a taki plan [tu trochę konkretów]. Takiej odpowiedzi należałoby oczekiwać od kogoś, komu w głowie nie "pyskówki" tylko poważne podejście do tematu.
A tu co? Szybka i nie przemyślana reakcja na "kij w mrowisko". To było w pewnym sensie probierzem tego czego można oczekiwać w następnym czasie. Czy taka osoba, wchodzaca natychmiast w konfrontację z innymi ma w ogóle jakiekolwiek szanse na bycie postrzeganą przez adwersarzy jako ktoś z kim warto rozmawiać?
Przedstawiam temat od tej strony, bo to wydaje mi się ważne.
Barykada to taka przenośnia i dotyczy głównie sposobu myślenia. Jeśli zechcesz się przyznać "skąd pochodzisz" i jakie masz doświadczenia [chyba, że się wstydzisz?] to każdy będzie sam mógł ocenić czy warto czy nie warto. Nawet najlepiej zredagowany statut i inne formuły postepowania wobec indolencji ludzi przestaja mieć rację bytu. To na końcu to taka luźna uwaga, którą niekoniecznie musisz wziąć do siebie.
Pozdrawiam i życze trochę dystansu do samej siebie.
Elwiro droga,
Mam prawo mieć odmienne zdanie niż większość biorących udział w tej dyskusji, czyż nie? A jak się miewa związek amatorów? Działa prężnie?
Pozdrawiam,
Maryś/ia
krzys
Sro Lut 06, 2008 23:21
marysiu kazdy ma prawo miec swoje zdanie tylko dziwne jest to ze oceniasz negatywnie storm cata ze jest nieznana moze niezwiazana po drugiej stronie barykady ale to ona juz sie przedstawila mozesz zobaczyc jej wypowiedzi na rozne tematy poznajac jej wiedze o problematyce wyscigow na ,, zmdom,, i ,,finisz,, a ty moze powiedz cos o sobie bo my goraco zapraszamy do udzialu w tym przedsiewzieciu rownierz ciebie
Borgial 2
Sro Lut 06, 2008 23:26
Mam wielką nadzieję, że inicjatywa Storm Cat rozwinie się i powstanie Stowarzyszenie Koni Wyścigowych z prawdziwego zdarzenia. Spotkajmy się - wszyscy, którzy chcemy do Stowarzyszenia należeć. Nawet ci, którzy nie będę chcieli w nim działać. Niech przyjdą do Stowarzyszenia choćby po to, żeby ktoś pomógł im skutecznie bronić się przed praktykami takich organizatorów jak (ostatnio) SO Łąck.
Spotkajmy się jeszcze w lutym, przygotujmy statut, zorganizujmy się i zróbmy wreszcie RAZEM coś sensownego.
Borgial 2
Sro Lut 06, 2008 23:33
Stowarzyszenie WŁAŚCICIELI Koni Wyscigowych, oczywiście!
Ach, ten pośpiech...
tx
Sro Lut 06, 2008 23:33
Mam wielką nadzieję, że inicjatywa Storm Cat rozwinie się i powstanie Stowarzyszenie Koni Wyścigowych z prawdziwego zdarzenia
Popieram Borgiala2 i tez uwazam, ze bardziej niż nowe stowarzyszenie włascicieli koni wyscigowych potrzebne jest Stowarzyszenie Koni Wyścigowych, z ogierm Storm Cat jako honorowym prezesem.
T(rupe)X sp. z o.o.
Sro Lut 06, 2008 23:50
Baaaaaardzo śmieszne!
Tuus
Sro Lut 06, 2008 23:53
Strzeż się ciąży, tx krąży!
Dzień dobry, głupio mądry. Jesteś na posterunku?
Gość
Czw Lut 07, 2008 00:09
Popieram tx. Niech sam stanie na czele SIN (Stowarzyszenie Inteligentnych Inaczej)!
Pozdrawiam
Kudelski
tx
Czw Lut 07, 2008 00:18
Zjednoczone Stowarzyszenie Właścicieli -
podsumujmy statystycznie dwa dni (wtorek - środa, 5/6 luty):
wyświetleń 900; zabrało glos 12 osób , po kolei:
Krzyś ( właściciel, hodowca) + jeden z inicjatorów nowego stowarzyszenia,
Storm Cat + rzuciła pomysł, gotowa poświęcic czas na sprawy organizacyjne;
Wojaż - przedstawiła skład Rady PKWK i listę istniejących stowarzyszeń;
Elwira - poparła z urzedu i przekonania, że cos trzeba zrobić dla wyscigów; obiecuje pomoc;
Maryś (gość) - sceptyczna, zglosiła zastrzeżenia, czy Storm Cat da radę;
Borgial2 (właściciel) + za, zgłosił udział;
Cityboyek (hodowca) + zgłosił udział w nowym stowarzyszeniu;
zigi (gość) - za pomysłem, nie podał , czy jest właścicielem;
Rulet (właściciel) - przeciwny;
Marxx - przeciwny;
Kiwany Właściciel + prawdopodobnie za;
tx (nizej podpisany) - przeciwny w proponowanej formie;
(pominięto sześć wypowiedzi anonimowych gości);
znakiem "plus" (+) osoby, które zadeklarowału przystąpienie do nowego stowarzyszenia (Krzyś, Storm Cat, Borgiaa2, Cityboyek, Kiwany W.)
5 osób na 12 spośród wypowiadajacych się zadeklarowało udział w nowym stowarzszeniu;
duża liczba wyświetleń, ponad 900 przez pierwsze dwa dni.
tx
Gość
Czw Lut 07, 2008 00:23
Strzeż się ciąży, tx krąży!
Dzień dobry, głupio mądry. Jesteś na posterunku?
To nie było grzeczne Tuus!
Przypominam, że wypowiedź wydaje świadectwo tylko jej autorowi.
/Olifka/
OSTRZEŻENIE
Czw Lut 07, 2008 00:29
Popieram tx. Niech sam stanie na czele SIN (Stowarzyszenie Inteligentnych Inaczej)!
Pozdrawiam
Kudelski
Kudelski
Czyżby późna godzina wpływała na obniżenie poziomu kultury wypowiedzi i poszanowania współrozmówców?
/Olifka/
tx
Czw Lut 07, 2008 00:50
Rozumiem reakcję Olifki w ten sposób,
ze nie wyraziła zgody na budowanie na forum Finisz
przytułku dla nędzy umyslowej.
tx
Solozzo
Czw Lut 07, 2008 00:54
Warszawka jak zawsze mysli tylko o sobie, a nic nie potrafi zrobić. Kolejny kongres, wiec, masówka, hucpa i nic więcej. Na siłe utrzymują monopol Służewca na wyścigi w Polsce. Zasadniczo brak wyścigów poza Warszawą, nie mówię o polkrewkach, to wina lobby warszawskiego. W Sopocie na nagrody można na dzien dzisiejszy wyłożyć o. 750 tys. Jest firma chętna do organizacji. Myślę że we Wrocławiu więcej można zebrac. Przy puli rocznej na nagrody w Polsce ok. 4mln, prawie połowe można zebrać poza Warszawą. I co z tego jak przy podziale dni wyścigówych liczy się tylko interes Warszawy. Nie można nawet dac większych nagród, bo wysokość określa plan roczny. Nie można konkurować. teraz jeszcze zwieranie szeregów. Obrona twierdzy niezdobytej, no ale może zdobyć się nie da jej, ale zaraza może wszystkich od wewnątrz wybić. Morowe powietrze. No można jeszcze głodem wziąść.
tx
Czw Lut 07, 2008 02:30
Solozzo,
niektórym ludziom należałoby wytoczyć proces myślenia...
tx
Gość
Czw Lut 07, 2008 08:41
Solozzo - podobno jesteś za Sopotu - co zrobiłeś dla wyścigów sopockich?
Gość
Czw Lut 07, 2008 09:01
Wydaje mi się, że z 12 osób biorących udział w dyskusji, 5 zgłaszających udział - to bardzo dobry rezultat.
A w innym temacie. Zgadzam się z Solozzo. Uważam, żeby aby Stowarzyszenie mogło odnieść sukces, musi wyjść z Warszawy. Zorganizować wyścig / mityng gdzieś w Polsce. Powtórzyć imprezę. Są możliwości zorganizowania takiej imprezy, nie wchodząc na ścieżkę wojenną z PKWK. Przecież takie już były organizowane w ostatnich latach. Zacząć współpracę z organizatorem oficjalnych wyścigów - organizując np. gonitwę o nagrodę Stowarzyszenia. Możliwości jest kilka.
elwira
Czw Lut 07, 2008 09:01
Na stronie internetowej Konia Polskiego
http://www.konpolski.pl/ została zamieszczona informacja o tworzeniu stowarzyszenia
bogush
Czw Lut 07, 2008 09:05
Wcześniejszy (przed postem Elwiry) post jest mój. Dziwne rzeczy dzieją się z tym logowaniem.
bogush
elwira
Czw Lut 07, 2008 09:08
Wcześniejszy (przed postem Elwiry) post jest mój. Dziwne rzeczy dzieją się z tym logowaniem.
bogush
Jeśli nie zaznaczysz 3-go okienka, po nicku i haśle, może Cię wylogować przy wrzucaniu informacji.
Gość
Czw Lut 07, 2008 12:29
Krzysiu,
Storm Cat, przedstawiła się, jak dotąd, jako osoba, która na zaczepki reaguje jak, przepraszam za wyrażenie, "klientka magla". Jako dyskutant na forum może i to nie wadzi ale na pewno cechy, które pokazała nie zachęcają do dalszych kontaktów. [znamienne są dyskusje z tx - człowiek na poziomie, wdług mnie, nie reaguje]. Zresztą tx może i dla niektórych jest denerwujący ale pytania, które zadaje [zgadzm się, że nie wszystkie] powinny prowokowć do myślenia, bo czasem każą spojrzeć na sprawy z innej perspektywy.
Nie rozumiem wiecznego odbijania piłeczki pt. "przedstaw się" , jakby to miało jakiekolwiek znaczenie. Nie widzę powodu do opowieści na swój temat, choćby z tego względu, że nie ubiegam sie o reprezentowanie kogokolwiek. Natomiast cały czas podtrzymuję tezę, że osoba, która w jakimś sensie staje się publiczna i chce, żeby inni do niej się przyłączyli powinna przede wszystkim dać się poznać z różnych stron, żeby można było nabrać [lub nie] zaufania do jej dalszych działań. Jeżeli brałby się za tworzenie stowarzyszenia jakiś autorytet to może tych wątpliwości by nie było, bo zapewne stanowiłby gwarancję takiego a nie innego podejścia do tematu. A w wykonaniu Storm Cat, po jej wpisach w innych miejscach nietrudno zauważyć, że raczej dzieli niż łączy.
Jeśli tego nie rozumiesz, to przykro. Powiem więcej, źle świadczy o ludziach taki "owczy pęd" za przewodnikiem, o którym wcale nie wiadomo czy to właściwa osoba.
To by było na tyle,
Maryś/ia
krzys
Czw Lut 07, 2008 14:43
marysiu nie chodzi o owczy ped tylko zeby grupa ludzi miala reprezentacje ja tez nie chce stolka czy funkcji ale sprawia mi przyjemnosc ze wszyscy ktorzy sa podpisani nie krytykuja tego pomyslu nawet tx nie jest przeciw zupelnie, dzisiaj rozmawialem z p KLIMCZAKIEM rozmowa bardzo owocna mam deklaracje o mozliwosc wynajecia sali i pomoc. Moim zdaniem poprostu sprobujmy zrobic cos konkretnego dla dobra ogolu i wyscigow pomyslow mam sporo postaram sie je realizowac wspolnie z innymi . Prosba o przedstawienie sie jest tylko po to aby uniknac ,,magla,, o ktorym piszesz bo w tej dyskusji niektorzy obrazaja sie wzajemnie a tego chcialbym uniknac . Do zwiazku chcialbym aby nalezala jak najwieksza grupa ludzi bez wzgledu na osobiste .
siwa
Czw Lut 07, 2008 15:01
Maryś - wyluzuj kobieto, bo jad się sączy w twoich postów. Masz swoje idee i przekonania to działaj i daj żyć i działać innym, bo juz nudna się robisz z tym zrzędzeniem.
Katarzyna
Czw Lut 07, 2008 15:19
Uważam ,że lepiej jest robić coś ( działać, myśleć, pomagać innym, dbać o dobro np. zwierząt ) niż nie robić zupełnie nic !
Może uda się wspólnie coś osiągnąć ( a jeśli nawet nie - to trochę ruchu i adrenaliny też się przyda )
Może ktoś przeforsuje poprawę stanu toru roboczego ?
Przecież to farsa ( płacicie i płacicie, a koniki się męczą ) - oczywiście dzierżawca jest "bogaty" i zadowolony, że niczego nie musi robić !
Życzę udanych działań ! Powodzenia...
Laguna
Gość
Czw Lut 07, 2008 16:50
Krzys przedstawił pomysł: powołajmy stowarzyszenie, które będzie NAS (właścicieli) właściwie reprezentować.
I jaka jest reakcja ? Kilka zainteresowanych osób, zagłuszanych jest przez dwóch trzech malkontentów, którzy piszą, że się nie uda, że pomysłodawca chce stołków, że należy wykluczyć hodowców, że będzie tak jak z innymi stowarzyszeniami itd.
Ludzie czy wy zawsze musicie być na NIE.
Rozumiem, że może to (powstanie PRAWDZIWEGO stowarzyszenia) was nie interesować, nie widzicie w tym swojej roli, nie jesteście właścicielami.
Rozumiem, że jesteście wspaniałymi fachowcami, ekspertami, których nikt nie dostrzega i nikt nie słucha Ale NIE PRZESZKADZAJCIE, NIE ZNIECHĘCAJCIE INNYCH!
Uważam, że dyskusja nie powinna toczyć się czy stowarzyszenie ma powstać tylko kiedy ma powstać, nie o tym kto będzie prezesem tylko jaki będzie program stowarzyszenia, itd itd.
Ja jestem za, zadeklarowałem swoją uczestnictwo w stowarzyszeniu, wysłałem wstępny projekt statutu, mogę pomóc w procesie rejestracji stowarzyszenia w KRS.
Proponuję wziąć się do roboty, a nie gadać gadać i jeszcze raz gadać - bo w tej roli bardzo dobrze funkcjonują obecnie istniejące stowarzyszenia. A przecież po to podejmujemy wysiłek tworzenia stowarzyszenia, by różnić się od tych już istniejących.
JS
Marxx
Czw Lut 07, 2008 18:09
Uważam, że dyskusja nie powinna toczyć się czy stowarzyszenie ma powstać tylko kiedy ma powstać, nie o tym kto będzie prezesem tylko jaki będzie program stowarzyszenia, itd itd.
Jaki będzie program?
Pozdrawiam,
Marek
krzys
Czw Lut 07, 2008 20:05
jutro przedstawimy list intencyjny ktory zostal napisany i razeslany z prosba o opinie i propozycje troche bardzo zalezy nam aby potem nikt nie zarzucal nam nie wywiazywania sie ze zobowiazan prosze o cierpliwosc jutro ja zaspokoimy
krzys
Czw Lut 07, 2008 20:07
przepraszam za literowki
Kiwany właściciel
Czw Lut 07, 2008 22:31
Do Krzysia.
Nie rozumiem, jaki list intencyjny i do kogo. Sensowniej byłoby się spotkać i porozmawiać na początek.
Marxx
Czw Lut 07, 2008 22:36
jutro przedstawimy list intencyjny ktory zostal napisany i razeslany z prosba o opinie i propozycje troche bardzo zalezy nam aby potem nikt nie zarzucal nam nie wywiazywania sie ze zobowiazan prosze o cierpliwosc jutro ja zaspokoimy
Bardzo rozsądne stanowisko.
Pozdrawiam,
Marek
krzys
Czw Lut 07, 2008 22:38
przedstawimy list rozeslemy do wszystkich wlascicieli zaproszenia na konkretny termin i zrobimy zjazd zalozycielski troche to bajkowe ale postaramy sie aby bylo prawdziwe w ciagu 2 tygodni bedziemy czekac na maile z propozycjami
Gość
Czw Lut 07, 2008 22:41
Siwa,
zapewne wnosisz do dyskusji świeże spojrzenie
Czy Maryś to on czy ona? Ot zagadka.
Motywacja i sposób tworzenia kolejnego stowarzyszenia przypomina, jako żywo powstawanie Towarzystwa Właścicieli i Dzierżawców....
Panie JS, czy trzeba od razu kupować kota w worku i wpadać w przesadny entuzjazm? Może czasem warto ostudzić trochę zapędy i mimo wszystko rozważyć argumenty przeciw.
Jak dotąd do zgłaszanych przeze mnie uwag nie pojawił się sensowny komentarz. Jeszcze raz powtórzę, po pierwsze, żeby zgłosić do czegoś akces należałoby wiedzieć coś więcej niż to, że jest pare osób, które wymyśliły powstanie kolejnego walczącego z obecnym stanem rzeczy, stowarzyszenia. Nie wiadomo nic o ramach prawnych. Po drugie może sie to komuś nie podobać, ale mniejsza z tym, ważna jest osoba, która miałaby to firmować i tu niestety, jak dla mnie pomysł, żeby to była Storm Cat nie jest szczęśliwy. Argumenty przeciw zostały przedstawione wcześniej.
W moim przekonaniu nie może to byc osoba bez jakiegoś autorytetu w środowisku, nie mająca poparcia szerokiego grona osób, bo inaczej będzie to kolejne stowarzyszenie "krewnych i przyjaciół królika", co było przetestowane wcześniej z wynikiem negatywnym.
Jest jeszcze trzecia sprawa, należy sobie uświadomić, że jeśli założy się, że praca osób "na rzecz" ma być pracą społeczną to można sobie darować całą tę akcję. Czasy społeczników już dawno minęły i nawet z podwórka wyścigowego jasno wynika, że jak nie zapłacisz to możesz spadać. Wystarczy popatrzeć na środowisko amatorów - teraz amator jak przychodzi do stajni bo chce sobie pojeździć to jeszcze mu za to zapłacą [może na dodatek wybrzydzać a jego umiejętności pozostawiają i tak często bardzo wiele do życzenia]. To już nie to, co było kiedyś.
Żeby powstała naprawdę nowa jakość, muszą być mocne podstawy. Na razie nie ma fundamentów a budynek już stoi. Pytanie, jak długo wytrzyma? Nie krytykuję żeby krytykować ale pobudzić do refleksji.
A może zamiast nowego stowarzyszenia zapisać się do już istniejącego, np. właścicieli i dzierżawców i tam zacząć aktywnie działać? Co stoi na przeszkodzie? Władze nie są dożywotnie.
Ciekawe, w jakiej roli występował prezes FK gdy tak ochotnie przyklasnął inicjatywie [na pochybel samemu sobie?]? Prezesa czy właściciela? To tak tytułem żartu.
Pozdrawiam,
Maryś/ia on/czy/ona
tx
Pią Lut 08, 2008 00:34
Zjednoczone Stowarzyszenie Wlascicieli Koni - statystyka po trzech dniach :
wyświetleń ponad 1600, w trzecim dniu 700;
zabrało glos 16 różnych osób , w tym trzeciego dnia cztery nowe osoby -
Bogush - poparł nowe stowarzyszenie;
siwa (gość) - mało powazny glos;
Katarzyna - życzyła sukcesu nowemu stowarzszeniu;
JS + zadeklarował udział jako własciciel, opracował "wstepny projekt "statutu;
w sumie przez trzy dni 6 osób ( wyżej znak+) wyraziło chęc przystapienia do Zjednoczonego Stowarzyszenia Właścicieli - Krzyś, Storm Cat, Kiwany W., Borgial2, Cityboyek i JS.
Z trzeciego dnia odnotujmy kluczowe pytanie Marka S. o program nowego stowarzyszenia oraz odpowiedż Krzysztofa G. (Krzysia) , ze jutro - 8 lutego - przedstawi "list intencyjny". Krzyś jest na forum liderem nowego stowarzyszenia. Poinformowal, ze rozmawiał z prezesem PKWK w sprawie udostepnienia sali na zebranie założycielskie.
Maryś podtrzymała swoją watpliwość, czy Storm Cat poradzi sobie w roli organizatorki nowego stowarzyszenia.
Warto tez odnotowac głos Bogusha (o godzinie 9:01/ 9:05) z propozycją rozszerzenia działalności nowego stowarzyszenia włascicieli koni na organizację mityngów wyścigowych poza Warszawą.
Nalezy przypomnieć, że stowarzyszenie zarejestrowanę musi liczyc przynajmniej 15 osób, a zwykłe trzy.
Po trzech dniach udział zglosilo sześć osób, w tym przynajmniej trzy zwiazane ze stajnią Krzysztofa Ziemiańskiego.
tx
Storm Cat
Pią Lut 08, 2008 07:34
Na celna uwage tx, ze Stowarzyszenie musi liczyc minimum 15 osob, a jak na razie akces zglosilo tylko 6, odpowiadam, ze nie wszyscy zainteresowani wlasciciele z roznych powodow wypowiadaja sie na forum Finisz.
Gość
Pią Lut 08, 2008 08:08
TX CIESZY MNIE ZE PROWADZISZ NAM STATYSTYKE I JAK PEWNIE ZAUWAZYLES STARAMY SIE NIE ROBIC TEGO NA HURRA. PROJEKT NIE JEST LATWY ALE POSTARAMY SIE GO ZREALIZOWAC , NIKOGO NA SILE NIE BEDZIEMY ZMUSZAC DO CZLONKOWSTWA ALE POKAZEMY NOWA JAKOSC CO ZNACZ DBANIE O WSPOLNE INTERESY . ILOSC CZLONKOW O KTOREJ MOWISZ JUZ MAMY WIEC NIE STANOWI TO PROBLEMU . TYLKO JESLI BEDZIEMY DZIALAC RAZEM TO BEDA SIE Z NAMI LICZYC .GWARANTUJE ZE ZROBIMY WSZYSTKO JAK NALERZY Z REJESTRACJA CZLONKAMI I NIE BEDZIE TO NASTEPNA KANAPOWA ORGANIZACJA DLATEGO POKOLEI BEDZIEMY WAS INFORMOWAC O KOLEINYCH KROKACH . POZDRAWIAM K
krzys
Pią Lut 08, 2008 08:11
PRZEPRASZAM WYLOGOWALO MNIE
aga76
Pią Lut 08, 2008 09:08
Wgryzając się w temat i prowadzone dyskusje, nasuwa mi się jedna konkluzja
"Na straganie w dzień targowy..."
Byle by cała idea nie zginęła w przysłowiowej "zupie"
Dajmy szansę choćby pierwszego spotkania potencjalnych chętnych do stworzenia stowarzyszenia. Dajmy szansę Storm Cat na przedstawienie planu działań w tym zakresie.
Dajmy szansę nam samym na stworzenie czegoś konstruktywnego.
Powtórzę słowa Elwiry, że Finisz wspomoże w miarę sił swoich działania Stowarzyszenia.
pozdrawiam,
Aga
krzys
Pią Lut 08, 2008 12:35
dzieki aga . Jesli bym chcial sie bawic w robin z lakesley to co dzien po rozmowach z wlascicielami musialbym zaczynac wojne . powaznie sam sie dziwie ze ludzie daja sie tak zwodzic i nie znaja swoich praw . mamy 3 nastepnych chetnych czlonkow
krzys
Pią Lut 08, 2008 12:35
dzieki aga . Jesli bym chcial sie bawic w robin z lakesley to co dzien po rozmowach z wlascicielami musialbym zaczynac wojne . powaznie sam sie dziwie ze ludzie daja sie tak zwodzic i nie znaja swoich praw . mamy 3 nastepnych chetnych czlonkow
Gość
Pią Lut 08, 2008 14:01
Krzysiu,
Czy opublikujecie na forum założenia, cele, program, projekt statutu? czy to będzie wiedza zastrzeżona tylko dla wybranych albo takich, którzy zgłosili swój akces? Jak zamierzacie dotrzeć do właściceli spoza Służewca?
Maryś
krzys
Pią Lut 08, 2008 14:21
marysiu dzis przedstawimy list intencyjne rozeslalem go wczoraj do osob z ktorymi rozmawialismy wczesniej moglibysmy przedstawic go teraz ale chcemy dac szanse na komentarz . Beda tam cele i tematy na ktore zwrocimy uwage ,przyszly tydzien poswiecimy na ustalenie adresow i wyslemy zaproszenia , statut uchwalimy na zjezdzie poniewarz nie bedzie to kolo wzajemnej adoracji tylko mamy zajac sie problemami wlascicieli wiec bedziemy sluchac ludzi i starac sie aby bylo nam lzej nie 1 osobie ale ogolowi .Zjazd przewidujemy za okolo miesiac.
elwira
Pią Lut 08, 2008 20:03
List intencyjny za moment będzie na stronie głównej
Gość
Pią Lut 08, 2008 21:45
Zapoznałem się na stronie głównej Finisz z "listem intencyjnym" , 6 - punktowym programem nowego stowarzyszenia włascicieli. Przekazuje pierwsze uwagi:
1 - ochrona praw i reprezentacja interesów czł. stow.
Kazde stowarzyszenie wlaściceli "chroni i reprezentuje".
2 - zachęcanie do propagowania rozw. wyśc. i rozpowszechniania idei posiadania koni wyśc.
Kazde stow. "zacheca do propagowania" i "rozpowszechniania ".
3 - dążenie do rozszerzenia planu wyścigów o mityngi prowincjonalne.
Dobra myśl ( Bogusha) z wczorajszego forum.
4 - wsparcie inicjatyw zmierzajacych do poprawy warunków trenowania koni.
Gdy zna się stan techniczny toru roboczego na Słuzewcu, to slowa "wsparcie inicjatyw zmierzajacych do" są zbyt asekuranckie.
5 - nawiazanie kont. i wsp. z innymi org.
Kazde stowarzyszenoie "nawiazuje kontakty" .
6 - poparcie dla rozwoju hodowli koni wyścigowych.
"Poparcie dla rozwoju" czegoś deklaruje każde stowarzyszenie.
Poza punktem 3 - nic nowego.
tx
tx
Pią Lut 08, 2008 21:48
Potwierdzam swój podpis wyżej
tx
Storm Cat
Pią Lut 08, 2008 22:04
Dodam od siebie, ze pomysl wplywania na warunki trenowania koni, czytaj: poprawe stanu technicznego toru roboczego, pochodzi od Katarzyny (Laguny).
Dlatego apelowalismy o Wasze pomysly, ze wierzymy, iz WSPOLNIE mozemy stworzyc nowa jakosc. Kazda propozycja zostanie wzieta pod uwage.
Mysle, ze kazde Stowarzyszenie w istocie deklaruje jakies cele.
My postaramy sie nasze realizowac.
A temat, jak widze, bardzo stal sie popularny. To cieszy.
krzys
Pią Lut 08, 2008 22:32
tx my to zrobimy jestesmy i bedziemy poza ukladem nie zamierzamy rownierz tolerowac swietych krow i zaleznosci moge nawet imiennie obiecac ze bedzie lepiej a takie artykuly jak red. Lubicza nie beda zgodne z prawda. Czy byloby lepiej obiecac zlote gory a potem udawac ,,greka,, .
krzys
Pią Lut 08, 2008 22:33
tx my to zrobimy jestesmy i bedziemy poza ukladem nie zamierzamy rownierz tolerowac swietych krow i zaleznosci moge nawet imiennie obiecac ze bedzie lepiej a takie artykuly jak red. Lubicza nie beda zgodne z prawda. Czy byloby lepiej obiecac zlote gory a potem udawac ,,greka,, .
elwira
Pią Lut 08, 2008 22:39
Może warto byłoby uszczegółowić te cele, przybliżyć sposoby działania, przedstawić konkretne cele, do których się dąży?
4 - wsparcie inicjatyw zmierzajacych do poprawy warunków trenowania koni.
Gdy zna się stan techniczny toru roboczego na Słuzewcu, to slowa "wsparcie inicjatyw zmierzajacych do" są zbyt asekuranckie.
Skoro tak, może warto przybliżyć, co autor miał na mysli?
np.; stworzenie hali do treningu zimą (np na padokach od strony Puławskiej), wymiana nawierzchni na roboczym, odpowiednie nawodnienie jej latem, regularne sprzątanie toru roboczego (może warto tu zaangażować osoby mające do odpracowania prace społeczne (?) - tu strzelam, bo nie wiem czy to realne i opłacalne), dążenie do narzycenia standardów w opiece weterynaryjnej nad końmi w treningu, szerokie informowanie (szkolenia) trenerów o nowinkach w dziedzinie treningu koni wyścigowych i żywienia itp
A może popuścimy wodze fantazji i pomarzymy o idealnych warunkach treningowych i na ich podstawie określimy realne cele oraz sposoby ich finansowania? TO samo z pozostałymi punktami.
Każdy może się wczuć w rolę trenera i powiedzieć czego by oczekiwał.
Storm Cat
Pią Lut 08, 2008 22:43
O to wlasnie nam chodzilo.
Na spotkaniu poruszymy te problemy i przedstawimy propozycje Elwiry.
Dziekuje.
krzys
Pią Lut 08, 2008 22:49
elwiro zapomnij o akcjach sprzatania moge ci powiedziec ile placi jc za utrzymanie toru to jest naprawde duza suma narzucenie standartow tak szkolenia tak jc placi skladki do miedzynarodowych organizacji nie umiejac wykorzystac tego co nam sie nalezy .Na torze jest duzo malych i duzych ukladow i ukladzikow . Np. jest hotel a nie ma w nim miejsc dla pracownikow stajni . Wszyscy z wewnarz tego nie widza [ albo udaja ]
Gość
Pią Lut 08, 2008 23:01
Stowarzyszenie wasze powinno pomagać nowym chętnym włascicielom wejść w świat koni. Powinniście uświadomić nowych czego może oczekiwać od trenera za misięczną opłatę za trening jjego konia. Określić standardy trenowania, trenowania. Pomóc mu podpisać korzystną umowę i zabezpieczyć jego interesy. Pokazać jak poruszać się w pkwk i czego od nich można wymagać. Z drugiej strony stworzyć etykę dobrego właściciela - wypłacalnego, terminowego, rzetelnego. Dlaczego nikt nie poszedł do pkwk i nie powiedział żeby przesunąć termin zgłoszeń na marzec kiedy będzie wiadomo czy będzie sezon. Dlaczego mam rejestrować konie do sezonu którego nie wiadomo czy będzie? Nie chcę płacić za coś niewiadomoego. Nie chcę płacić za nieprawidłowe zapisy, gdzie pani jakaś decyduje o sprawach, do których nie ma prawa. nie zgadzam się na wielomiesięczne czekanie na paszport i nierówne traktowanie w księgach stadnych. jak to jest, że znajomi pani jakiejś dostaja paszport od ręki a ja mam robić badania krwi, podwójne opisy, i czekać kilka miesięcy na wydanie dokumentu, który mi się należy. jako własciciel chce wiedzieć jakie mam prawa, za co mam odpowiadać, jakie obowiązki mam wobec trenera, organizatora, dżokeja. Oczekiwałbym cyklicznych spotkań, gdzie dowiem się co się dzieje.
elwira
Pią Lut 08, 2008 23:06
Np. jest hotel a nie ma w nim miejsc dla pracownikow stajni . Wszyscy z wewnarz tego nie widza [ albo udaja ]
To prawda! To samo z niby zakładowymi mieszkaniami
krzys
Pią Lut 08, 2008 23:12
ten post jest tym o czym ja mowie co moze jedna osoba nic ale duza grupa z nia trzeba sie liczyc . Zgadzam sie ze wszystkim co tu napisales bo dzisiaj dzwonil do mnie kolega ktory nie zglosil konia bo myslal ze do 15 rozmawialem z drugim ktory 28 09 07 zaplacil za paszport a nadal go nie ma tylko jakie ja mam w tej chwili prawo za kogos interweniowac ja nie mam tych problemow wymagam tego co mi sie nalezy jesli masz konie prosze o kontakt . PO TO JEST POTRZEBNE TO STOWARZYSZENIE .
Gość
Pią Lut 08, 2008 23:19
A mi by się marzyło mieć poprawione warunki treningu - tor całoroczny, karuzele boksowe, basen dla koni, odnowę biologiczną ale niekoniecznie tylko na Służewcu. Czy Stowarzyszenie bierze taki wariant rozwoju także pod uwagę?
Czy mówiąc o koniach wyścigowych znów wracamy do tej "samej piaskownicy"?
Poprawa warunków, o której mowa nie powinna zaprzątać głowy właścicieli, bo oni są odbiorcą usługi, czyli treningu, za który płacą. O "sprzęt" powinni zadbać ci, którzy tę usługę wykonują. Właściciele zamiast martwić się o stan toru roboczego powinni raczej zadbać o skuteczne egzekwowanie "towaru", za który zapłacicli. Dobrą motywacją do działań usługodawców mogłoby być nakładanie na nich kosztów leczenia kontuzji spowodowanych właśnie stanem toru. Może to skłoniłoby "usługodawców" do bardziej efektywnych działań zmierzających do skłonienia właściciela obiektu do poprawy stanu bieżni i infrastruktury ogólnie. Chociażby poprzez refakturowanie usług medycznych na PKWK.
Proszę nie traktować tego wpisu jako nagonki na trenerów, ale im też mobilizacja by się przydała, czyż nie? Jest kilku, którym sie chce coś robić, ale wiekszość czeka, że ktos za nich coś załatwi.
Tworząc to stowarzyszenie nie zapominajcie jednak, że Służewiec to nie "pępek świata", a niestety z listu intencyjnego można taki wniosek wysnuć.
Pozdrawiam,
Maryś/ia
krzys
Pią Lut 08, 2008 23:26
O tym ze cos potrafie pokazalem bedac pomyslodawca i organizatorem miedzynarodowego chempionatu koni arabskich w poznaniu jak to bylo zrobione nawet obcokrajowcy byli w szoku i jeszcze byl zysk z organizacji trzeba probowac i walczyc o swoje cele . Jestem jedynym ktory wystapil na droge sadowa z lackiem jesli byloby juz stowarzyszenie skladamy pozew zbiorowy . Organizator liczy sie z tymi ktorzy walcza o swoje a te istniejace zwiazki czy ktos je widzial chyba tylko raz do roku na walnym.
krzys
Pią Lut 08, 2008 23:31
marys jesli ja powiem sam trenerowi ze musi byc lepszy tor roboczy to on go dla kilku koni nie naprawi jesli nas bedzie wielu beda musieli zrobic tak jak my chcemy zgadzam sie z toba moge powtorzyc mantre .PO TO JEST POTRZEBNE STOWAZYSZENIE
Storm Cat
Pią Lut 08, 2008 23:43
Nasza dyskusje sledzi 3 ukrytych uczestnikow forum ( z czego jeden to tx) i 4 gosci.
Odezwijcie sie.
Gość
Sob Lut 09, 2008 00:19
Panie Krzyś , a nie lepiej jest zmienić trenera niż prosic się go o naprawę toru?.Odnoszę wrażenie ,że stowarzyszenie ma służyć jedynie do poprawy warunków treningowych na służewcu. Moje konie trenowane są poza Warszawą , właściwie nie interesuje mnie czy tor roboczy na Służewcu ma dziury , czy stajnie treningowe sie walą,To jest problem trenerów pracujących na służewcu. Mnie bardziej interesuje,kiedy otrzymam paszporty dla moich koni, czy odbęda się wyścigi w tym roku w Warszwie, Sopocie i we Wrocławiu.Chciałbym zauważyc ,że od pewnego czasu coś w Polsce sie zmieniło. Służewiec nie jest juz pępkiem świata. Konie trenowane są w ośrodkach treningowych w całej Polsce i poza granicami kraju. Nasze konie wyścigowe startują coraz częściej na różnych torach europejskich.I to jest jedyna dobra strona upadku Służewca.
pozdrawiam i życzę owocnych obrad
krzys
Sob Lut 09, 2008 00:23
to dziwie sie ze ma pan problemy z paszportami
Tuus
Sob Lut 09, 2008 09:28
Coś się wszystkim pokręciło. To nie trenerzy są od naprawy toru roboczego, a PKWK (obecnie) lub dzierzawca terenu (w przyszłości).
Wojaż
Sob Lut 09, 2008 12:55
Za tor roboczy odpowiada konkretna osoba, z całą pewnością nie za darmo. On powinien zadbać o prawidłowy stan bieżni, nie wystarczy przejechać raz czy dwa razy dziennie traktorem. Tor powinien być otwarty w okreslonych godzinach. Gdzie można uprawiać taką samowolkę jak w Warszawie?? Chcesz wjechać na tor po południu?? Nie ma problemu. Od strony magazynu wjazd otwarty. Nawet jak jest założony drąg, nie jest on zabezpieczony. Odsuwasz i wjeżdżasz. Nawet samochodem możesz, jeżeli odpowiedni posiadasz. A wjazd przy budzie?? Też dostępny o każdej porze.
Nie można obciążać trenera za urazy spowodowane złymi warunkami treningu. Oddając konia do treningu właściciel zdaje sobie sprawę ze stanu toru, kółek, czy stajni. Poza tym, jak udowodnić, że uraz powstał z powodu złego stanu toru. Trzeba powołać biegłych, a mamy takich?? Bo nie właściciel określi, co spowodowało u konia uraz. Może bezpieczniej jest konia ubezpieczyć. W końcu są możliwości.
Poza tym należy brać pod uwagę fakt, że opłata za trening konia jest niższa, niż trzymanie konia w większości stajni w Warszawie. To dach nad głową, pasza i czasammi momżliwość z korzystania z krytej ujeżdżalni. A gdzie trening?? A niejednokrotnie warunki socjalne konia są gorsze, niż na wyścigach. Trenerzy od wielu lat nie podnosili opłat za trening konia, mimo, że utrzymanie (owies, słoma, siano, pracownicy, energia elektryczna itd) stało się dużo droższe. A nagrody niższe niż parę lat temu. I jeszcze trener ma odpowiadać za warunki na torze?? Może jeszcze na zielonym??
Gość
Sob Lut 09, 2008 16:59
Nikt nie żąda ,żeby trener odpowiadał za tor wyścigowy. Za ten tor powinien odpowiadać organizator wyścigów. Natomiast trener odpowiada za powierzone mu konie , dlatego jego obowiązkiem jest tak trenowac konie , aby były bezpieczne.Jeśli trener wnosi opłatę za użytkowanie toru roboczego powinien żądać od właściela lub zarządcy toru o utrzymanie obiektu w dobrym stanie. Właściciel konia nie musi wiedzieć w jakim stanie jest tor roboczy, tym bardziej jeśli mieszka z dala od Warszawy.Radziłbym rozejrzeć się po stajniach treningowych w Polsce,Czechach , Niemczech, Szwecji i podpatrzeć jak tam są rozwiązywane sprawy treningu koni, myślę ,ze wiele rzeczy można zastosować na Służewcu.
pozdrawiam
krzys
Sob Lut 09, 2008 17:44
tylko jakos tak dziwnie nikt od dzierzawcy tego nie wymaga , nikt nie wymaga placenia nagrod, wydawania paszportow w terminie, dostepu pracownikow do mieszkan w hotelu moge wymieniac bez konca a dlaczego ????????
Wojaż
Sob Lut 09, 2008 18:30
Proponowałabym porównać ceny treningu w Polsce, Czechach itd. Jeżeli są takie same, czemu właściciele decydują się trenować w Warszawie?? Przecież nie wiadomo, czy sezon dojdzie do skutku, i nagrody mniejsze. Skoro lepiej w innych ośrodkach, cóż stoi na przeszkodzie??
Ja nie twierdzę, że należy godzić się na taką sytuację, jaka jest teraz na torze. Ale bądźmy realistami. Właściciele oddają konie do treningu do stajni, w której taniej płacą. Mówię tu zwłaszcza o właścicielach pojedynczych koni. Trenerzy boją się podnieść cenę, żeby nie stracić właścicieli. Koło się zamyka. Twierdzenie, że właściciel nie musi wiedzieć, jakie są warunki do treningu jest zaskakujące. Jak można powierzyć konia, nie wiedząc, w jakich warunkach będzie przebywał przez przynajmniej dwa lata. Co to za właściciel, który nic nie sprawdzi przed oddaniem konia do treningu??
Marxx
Nie Lut 10, 2008 20:27
Przepraszam za niepotrzebne wtrącenie ale znów zdryfowali Państwo na sympatyczny temat służewieckiego toru roboczego.
5*liczba koni - 5*liczba koni za które nie wpływa opłata dzierżawna=miesięczna kwota na utrzymanie toru roboczego.
Liczbę ciężarówek niezbędnych dla wymiany piachu próbowałem już kiedyś policzyć w innym wątku - polecam to ćwiczenie zainteresowanym.
Przy obecnych kwotach dzierżawy i wynikającej z nich opłacie za wykorzystanie toru roboczego nie da się bez sięgania do innych źródeł finansowania dokonać remontu toru treningowego. Czy właściciele, którzy nie trenują swoich koni na Służewcu powinni być zadowoleni że JC zamiast inwestować w infrastrukturę stricte wyścigową (a jest tu co robić) przeznaczy jakiekolwiek, nie pochodzące bezpośrednio z opłat dzierżawnych środki na infrastrukturę treningową?
To jest ciekawy problem dla Stowarzyszenia - jak nalać z pustego? To również ciekawy sprawdzian na ile hasło "wyścigowych" obroni się przed "służewieckich".
Pozdrawiam,
Marek
Gość
Nie Lut 10, 2008 22:28
JC jest właścicielem całego terenu i łaski nie robi jeśli chodzi o inwestycje zarówno w tor roboczy, jak i stajnie [taka przynajmniej jest teoria]. Inną sprawą jest, skąd ma na to brać. Akurat jesli chodzi o pozyskiwanie pieniędzy robi to raczej nieudolnie.
Inną sprawą jest, tu się z Tobą zgadzam, Stowarzyszenie Właścieli, które powinno mieć rozwinięcie w postaci "... ze Służewieckiego Podwórka", bowiem niemal wszystkie zapisane inicjatywy w zasadzie ograniczają się do tego terenu, ogólne hasła to takie blablablanie. Ciekawe, ilu właściceli spoza zgłosiło chęć przystąpienia?
Pozdrawiam,
Maryś/i ja
KRZYS
Nie Lut 10, 2008 22:54
ja myslalem ze mamy jeden tor pieniedzy tez nie wyplacili wszystkim a p.ewo niech pani nie dzieli wlascicieli na nas i ich bo to najlepszy sposob zeby bylo jak dawniej zasada,, DZIEL I RZADZ,, PROBLEMY MAMY TAKIE SAME
Gość
Pon Lut 11, 2008 10:38
ja myslalem ze mamy jeden tor pieniedzy tez nie wyplacili wszystkim a p.ewo niech pani nie dzieli wlascicieli na nas i ich bo to najlepszy sposob zeby bylo jak dawniej zasada,, DZIEL I RZADZ,, PROBLEMY MAMY TAKIE SAME
no tak, "mamy jeden tor", nic dodać nic ująć.
Kto kogo dzieli? jakaś tam enigmatyczna p. ewa [to takie hasło teraz, czy co?]
Pozdrawiam Pana,
Maryś/ia [chłop/czy/baba]
Marxx
Pon Lut 11, 2008 10:41
JC jest właścicielem całego terenu i łaski nie robi jeśli chodzi o inwestycje zarówno w tor roboczy, jak i stajnie
Oczywistą oczywistością jest że JC powinien zarządzać. Aby zarządzać, potrzebuje środków finansowych. Rodzi się tu bardzo proste pytanie : jeżeli wypiszemy listę zadań, które powinien spełniać JC (z zarządzaniem terenem i opieką nad torem roboczym włącznie) i pojawi się choć jedna wolna złotówka z niecelowego źródła (w tym wypadku nie z opłat dzierżawnych ponoszonych pośrednio przez Właścicieli) to na co powinna zostać przeznaczona? Uważam, mając świadomość że nie jest to opinia popularna, że w jak najszerszym zakresie powinny być aplikowane zasady komercyjne. Płacisz - wymagasz - dostajesz. W zakresie punktu "wymagasz" każda organizacja, łącznie z nowo powstającą ma ważny udział. W zakresie "dostajesz" obowiązek spoczywa na JC. W zakresie "płacisz" jest czarna dziura od której wszyscy próbują uciec zasłaniając się obowiązkiem SP (pośrednio) partycypacji w kosztach prowadzenia PRYWATNEJ działalności gospodarczej. Czy jeżeli będę oczekiwał, że JC dofinansuje zakup ziemi na mój prywatny tor treningowy, budowę stajni i bieżące utrzymanie toru treningowego będzie to postulat poważny? Środków na remont i utrzymanie toru roboczego jest i być powinno tyle i tylko tyle ile na ten cel wpłynie - w postaci odpisu od dzierżawy bądź innych wpłat celowych. Jeżeli standard nie odpowiada - należy zapłacić więcej i więcej wymagać bądź zmienić lokal. Mam szczerą nadzieję, że ta myśl z czasem się spopularyzuje : 5 PLN za korzystanie przez miesiąc z toru roboczego to opłata znacznie poniżej kosztów - tę gorzką pigułkę muszą niestety przełknąć Właściciele zdecydowani na trzymanie koni na Służewcu. Podobnie gorzka piguła dotyczy opłat dzierżawnych za boks.
Inną sprawą jest, tu się z Tobą zgadzam, Stowarzyszenie Właścieli, które powinno mieć rozwinięcie w postaci "... ze Służewieckiego Podwórka", bowiem niemal wszystkie zapisane inicjatywy w zasadzie ograniczają się do tego terenu
A ja się "ze sobą" nie zgadzam. Bardzo jestem daleki od wyciągania tego rodzaju wniosku z ogólnych zapisów listu intencyjnego. Ryzyko istnieje zawsze ale inicjatywy z powodu występowania ryzyka przekraślać nie należy - wciąż jej kibicuję co nie przeszkadza dzielić się wątpliwościami.
Pozdrawiam,
Marek
Gość
Pon Lut 11, 2008 11:21
Marku,
Jerzy
Pon Lut 11, 2008 17:24
Jestem hodowcą i właścicielem koni pełnej krwi angielskiej.Moja stajnia znajduje się daleko od Warszawy, na Dolnym Śląsku. W chwili obecnej nie trzymam swoich koni na służewcu tylko w innych ośrodkach treningowych. Uważam ,że Stowarzyszenie jest potrzebne, ale musi zajmować się problemami wszystkich właścicieli koni , także tymi z poza Służewca.W pierwszej kolejności powinno się zająć wyścigami i torem wyścigowym na służewcu.Natomiast stajnie treningowe i tor roboczy na służewcu są obiektami komercyjnymi , gdzie prowadzi się działalność gospodarczą.Dlatego tymi problemami powinni zająć się trenerzy i właściciele koni, którzy korzystają z tych obiektów.
pozdrawiam
Jerzy
krzys
Pon Lut 11, 2008 18:09
bardzo mi przykro udowadniac ze nie jestem wielbladem ,opamietajcie sie ewa ,marys ,kacper bo to sa powazne sprawy w interesie wszystkich wlascicieli jesli chcecie zeby dalej bylo tak jak jest zycze szczescia , mozecie roztrzasac to wszystko ale nierobie zadnej prywaty niechce nic dla siebie . Mam odwage mowic glosno to o czym wy szepczecie dziwi mnie tylko dlaczego tak trudno otwarcie powiedziec co sie sadzi . Jerzy jesli jestes zainteresowany prosimy o kontakt . MY NA SILE NIKOGO CIAGNAC NIE BEDZIEMY WIEC ,, EWA,, MARYS,, KACPER,, nie zmuszamy do niczego .Mysle tylko ze to jest wlasnie polskie pieklo [ nie trzeba nas pilnowac my sami bedziemy sie podgryzac i ciagnac w smole ]
elwira
Pon Lut 11, 2008 21:25
Widać powstawanie stowarzyszenia interesuje właścicieli i każdy ma swoje pomysły, może więc warto, aby zainteresowani spotkali się na proponowanym przez pomysłodawców spotkaniu i zgłosili swoje pomysły. Pewnie i dla Maryś z przyjaciółmi znajdzie się miejsce i czas na zgłoszenie swoich uwag o ile odważy się osobiście je zaprezentować, a nie tylko tu na forum jako gość.
Gość
Pon Lut 11, 2008 23:26
Panie Krzysiu,
wielbłądem Pan zapewne nie jest. Nie bardzo rozumiem nawoływanie do opamiętania się. Bardzo przepraszam, ale jak dla mnie jest ono bez sensu. Jeżeli w taki sposób widzi Pan uwagi krytyczne, to nie pozostaje mi nic innego jak również życzyć szczęścia. Nie interesuje mnie czy chce Pan coś dla siebie czy nie [rozsądek podpowiada, że gdyby nie miał Pan w tym również swojego interesu...]
Interesuje mnie sposób przedstawienia propozycji - najpierw budowa dachu a na końcu fundamentów. Uważam, że poważnie byłoby najpierw, jesli już znalazł sobie Pan współpracowników, przygotowanie ram statutu [list intencyjny jest zbyt ogólnikowy] i z tą propozycją wystąpił do konkretnych osób. Finisz też mógłby się pewnie włączyć, gdyby go poprosić, w publikację propozycji. Sądzę, że gdyby ten projekt "ręce i nogi" to bez problemu znalazłoby się 15 osób, żeby takie stowarzyszenie założyć.
Gość
Wto Lut 12, 2008 08:29
zignorowac te brednie i juz. po co gadac z kims kto tylko prowokuje, jest takie stare polskie przyslowie o karawanie ktora idzie dalej.
krzys
Wto Lut 12, 2008 09:23
marys ja odpowiem tak: szanuje innych wlascicieli pozatym z kazdej obietnicy trzeba sie rozliczyc wiec jeslibym jak iluzjonista wyciagal z kapelusza gotowy i jedynie sluszny statut i plan dzialania to wtedy ty masz racje to moj prywatny pomysl i chce byc jedynym swiatlym przywodca . Staramy sie robic to po kolei czyli najpierw list informacja do ludzi ,zebranie ,statut i plan dzialania bo moze byc tak ze kto inny bedzie mial lepszy pomysl a wtedy tez sie nie obraze bo to stowazyszenie jest konieczne nie tylko dla mnie ale dla innych byleby dzialalo i zalatwialo sprawy ktore sa wazne dla ludzi .KROLU MACIUSIU JESLI SZUKASZ WODZA I KROLA TO NIE ZE MNA
Gość
Wto Lut 12, 2008 10:44
KROLU MACIUSIU JESLI SZUKASZ WODZA I KROLA TO NIE ZE MNA
Gość
Wto Lut 12, 2008 14:42
Krzys po co sie wdajesz w te rozmowy, ta osoba juz pisala pod ksywa 'emo' a wstydzi sie podpisac imieniem boby nikt z nia nie gadal. Robic swoje a na zaczepki nie odpowiadac. Znudzi jej sie w koncu.
Gość
Wto Lut 12, 2008 14:59
elwira
Wto Lut 12, 2008 15:00
W tym wypadku rzeczywiście należy nie traktować poważnie kogoś, kto podchodzi do tematu nie poważnie.
Cieszę się, że kamur zabrał głos i kilka innych osób, które wniosły coś wartościowego do dyskusji.
Niniejszym uprzedzam szanownego gościa, że kolejny wpis nic nie wnoszący, zostanie przeniesiony do innej części forum.
Gość
Wto Lut 12, 2008 16:21
Elwiro,
Cieszę się, ze zareagowałaś w ten sposób. Czas był najwyższy, bo zaczęły się pojawiać głosy Gości, których głównym celem był atak na osobę a nie dyskusja z argumentami. Dziękuję i pozdrawiam.
Będę się pilnie przyglądać dalszemu ciągowi działań Krzysia i temu czy wypełnia wcześniejsze deklaracje dotyczące propozycji dla "wszystkich" właścicieli i innych potencjalnych chętnych. Sposób docierania do takich osób, także spoza Służewca może być miarą rzetelności działań osób próbujących stworzyć "nową jakość"[jak to określenie przypadło niektórym do gustu ].
Na tym kończę, dla mnie czas dyskusji się skończył. Teraz czas pokaże na ile moje zastrzeżenia się sprawdzą a na ile się mylę.
Maryś
krzys
Wto Lut 12, 2008 17:26
marys to stowarzyszenie i tak powstanie teraz nie ma odwrotu moge cie tylko pognebic tym ze po ostatnich rozmowach mamy 30 % KONI ZGLOSZONYCH DO SEZONU wiec im mocniej bedziesz atakowac tym bedziemy silniejsi dziwie sie tylko ze nie chcesz pomoc bo sprzedajac pasze zyjesz z tego
Gość
Wto Lut 12, 2008 21:27
moge cie tylko pognebic
Widzisz Krzysiu, różnica między nami polega na tym, że traktujesz ludzi, tak jak w cytacie powyżej. Jest mi obojętne co o mnie sądzisz, więc uczucie pognębienia jest mi obce. To co napisałeś świadczy wyłacznie o Twoim charakterze i niech sobie inni ocenią, według własnych kryteriów czy się podoba, czy nie i czy rzeczywiście chca, by takie właśnie osoby zajmowały się ich sprawami.
Nie interesowało mnie przeszkadzanie w powstawaniu, kolejnego stowarzyszenia, w końcu potrzeba do tego tylko 15 osób. Chodziło raczej o to jakiej będzie jakości, a to już zupełnie inna kwestia. Te kilka osób, które się zaangażowało w jego tworzenie, tu na forum pokazało, jakimi jest ludźmi i czego można oczekiwać w przyszłości. Pozostawiam to bez komentarza.
Gość
Wto Lut 12, 2008 21:37
Jak tam Maryś twoje Towarzystwo - nadal jesteś jego skarbniczką? Co zdziałałaś?
tx
Sro Lut 13, 2008 00:01
8 dni - 3100 wyświetleń, srednia prawie 400 dziennie;
chyba najlepsza frekwencja w tym roku;
po trzech dniach udział w nowym stowarzyszeniu zadeklarowało 6 osób;
w następnych dniach - brak nowych zgłoszeń;
przedstawiono tylko ogólnikowy program działania;
z chaotycznej w ostatnich dniach dyskusji niewiele da się wyczytać;
Prośba do prawdopodobnych założycieli nowego stowarzyszenia ,
w szczególności do p.Krzysztofa (Krzysia), niewątpliwie lidera,
o podsumowanie, na czym stoimy.
tx
Shakira
Sro Lut 13, 2008 23:15
Drodzy Państwo,śledzę od początku ten wątek i niestety myślę że Wasze dysputy o zjednoczeniu i stowarzyszeniu są na nic choćby z tej prostej przyczyny,że nie ma środków na nagrody ani chętnych do ich wyasygnowania.
Na nic lament ,ze nikt właścicieli nie szanuje (a do właścicieli xx również się zaliczam)bo nie mają swojego stowarzyszenia,iż nie tu leży problem lecz znowu w cienkości portwela i sponsorskiego i właścicielskiego.Niech zgadnę jak to było?
że niby z pustego w próżne to i Salomon nie naleje?
I dokładnie tak jest , do kogo pojdziemy jutro jak dziś zamkną wyścigi rozwiązując wszelkie instytucje?kogo zmusimy nawet zjednoczeni do rozmowy?
Myślę że naszę zapędy powinny się kierować ku ulepszeniu tego co jest i pozyskaniu środków bo inaczej marne nasze JUTRO!!!
A swoją drogą to są właściciele co nie mają z tym problemu wysyłają konie za granicę i po bólu
Shakira
Sro Lut 13, 2008 23:33
Zapomniałam o jednej informacji,kiedyś kilka lat temu gdy ja zaczynałan swoją hodowlaną drogę moja dobra znajoma powiedziała -"za kilka lat tu w Polsce konie się będą ścigać o przysłowiowy radiomagnetofon albo suszarkę"
nic dodać nic ująć czyż te nagrody "na papierze" nie mówią same za siebie....ehhh
Gość
Czw Lut 14, 2008 21:46
przeczytalem dyskusje.
przystepuje do pomyslu bez namyslu.
nie pytam jak, nie pytam gdzie, nie pytam ile... pytam - z kim? i jestem za!!!!
R.Roberta
Storm Cat
Pią Lut 15, 2008 15:34
Zaplanowalismy spotkanie na 23 lutego, na sobote, w Warszawie. Byc moze nie uda sie spotkac tego dnia ze wszystkimi, wiec o nastepnym terminie jeszcze poinformujemy.
Zainteresowanych prosze o kontakt na priv lub na maila :marianna.surtel@wp.pl
Pozdrawiam.
A.
Sob Lut 16, 2008 17:59
Proponuje utworzenie POLSKIEGO STOWARZYSZENIA WLASCICIELI KONI WYSCIGOWYCH.
Oczywiscie zglaszam swoj udzial.
W lutym niestety jeszcze nie dotre do kraju.
Storm Cat
Sob Lut 16, 2008 19:58
To nic, dostaniesz informacje w pigulce .
Witamy kolejnego czlonka Stowarzyszenia.
A.
Sob Lut 16, 2008 21:27
Dzieki. Wiedzialam, ze moge na Ciebie liczyc
Solozzo
Pon Lut 18, 2008 22:58
Chór:
Lacrimosa.
Nie mamy rąk - mamy łapy,
Nie mamy głów - mamy łby.
Dlatego dla nas ochłapy,
Dlatego po nas - łzy.
Głos II:
Tym w dumnej pozie i tym w pokorze,
Tym, co w koszarach i tym w koszmarach,
Tym, co w przestworzach i tym w obozach -
Chór:
Lacrimosa.
Nie mamy snów - lecz majaki,
Nie mamy myśli - lecz szał,
Dlatego los byle jaki,
Dlatego głos łka, jak łkał.
Głos I:
Tym - złote zboża, tym - ostrze noża.
Tym - szlak po płozach, tym - szlam bezdroża,
Tym - łaska boża, tym - trwożna groza
Chór:
Lacrimosa.
Nie mamy wiary, lecz złudy,
Za dzieje nasze - zbiór klechd.
Dlatego trwać będą trudy
Nasz własny płacz i z nas śmiech.
krzys
Nie Lut 24, 2008 21:35
Zrobilismy 1 milowy krok aby wygrac przyszlosc , u oponetow zapadla cisza chyba sa w lekkim szoku . Powtarzamy jak mantre ,,Zapraszamy wszystkich ktorzy sa wlascicielami koni wyscigowych (zgloszonych do sezonu 2008) w jednosci sila pojedynczego glosu nie sluch nikt ".Nikogo nie dyskryminujemy ,mozemy zrobic ze wlasnosc konia wyscigowego bedzie powodem do dumy nie wstydu zalezy to od was.
krzys
Nie Lut 24, 2008 21:41
Nie mamy wiary, lecz złudy,
Za dzieje nasze - zbiór klechd.
Dlatego trwać będą trudy
Nasz własny płacz i z nas śmiech.
Czy beda sie z nas smiali a my plakac wybor nalezy do was. My za nikogo nic nie zrobimy albo beda sie smiali albo beda sie nas bali (oszukiwac i zwodzic )